Znasz swoje schematy, ale dalej reagujesz tak samo? Jak naprawdę zmienić utrwalone wzorce

Moment, w którym zaczynasz rozumieć i myślisz, że to wystarczy

To jest moment, który przechodzi każdy kto zaczyna pracę nad sobą, tylko mało kto rozumie, co się wtedy naprawdę dzieje. Jest taki moment w życiu, który na pierwszy rzut oka wygląda jak przełom. Zaczynasz czytać, słuchać, chodzić na sesje, oglądać różne materiały i nagle coś zaczyna się układać. Zaczynasz widzieć rzeczy, których wcześniej nie widziałeś. Zaczynasz rozumieć swoje reakcje, swoje emocje, swoje wybory. Łapiesz wglądy, które robią wrażenie. Nagle to, co wcześniej było chaosem, zaczyna mieć sens. I przez chwilę pojawia się ulga. Taka prawdziwa. Bo masz wrażenie, że w końcu jesteś bliżej siebie. Że w końcu wiesz, o co chodzi. I to jest moment, w którym większość ludzi zaczyna wierzyć, że skoro już rozumie, to zmiana powinna przyjść sama. Że to jest już „to”. Tylko potem wracasz do życia i okazuje się, że nic się nie zmieniło tak naprawdę. Dalej reagujesz tak samo. Dalej czujesz to samo. Dalej wpadasz w te same schematy. I wtedy pojawia się coś bardzo niewygodnego. Pytanie, którego nie da się łatwo ominąć. Skoro ja to wszystko wiem, to dlaczego dalej tak żyję.

Dlaczego wiedza nie zmienia Twoich reakcji

Największe rozczarowanie zaczyna się wtedy, kiedy widzisz, że wiedza nie przekłada się na Twoje reakcje. I to jest moment, w którym wiele osób zaczyna się wkurzać na siebie. Bo to już nie jest etap „nie wiedziałem”. To jest etap „wiem i dalej nic”. I zaczyna się napięcie. Bo przecież skoro wiesz, to powinno być łatwiej. Skoro rozumiesz, to powinieneś reagować inaczej. Skoro masz świadomość, to powinieneś mieć większą kontrolę nad sobą. I kiedy tak się nie dzieje, zaczynasz myśleć, że coś jest z Tobą nie tak. Że może nie robisz tego dobrze. Że może jesteś oporny. Że może inni jakoś to ogarniają, a Ty nie. I to jest bardzo ważny moment, bo tutaj bardzo łatwo skręcić w stronę jeszcze większej kontroli, jeszcze większego analizowania, jeszcze większego „naprawiania się”. A to tylko pogłębia problem.

Jak działa układ nerwowy i automatyczne schematy

Twoja głowa może rozumieć wszystko, ale Twoje ciało i tak zrobi swoje, bo działa szybciej niż myślenie. Prawda jest taka, że Twoje ciało nie działa na zasadzie logiki. Działa na zasadzie doświadczenia. Twój układ nerwowy nie pyta „czy to ma sens”, tylko „czy to jest bezpieczne”. I robi to zanim zdążysz pomyśleć. Możesz mieć w głowie pełną świadomość, możesz rozumieć schemat, możesz wiedzieć, że coś nie jest zagrożeniem, a Twoje ciało i tak się spina. Bo ono nie działa na tym poziomie. Ono działa szybciej. Reaguje automatycznie. Jeśli przez lata nauczyło się, że pewne sytuacje oznaczają zagrożenie, to będzie reagować tak samo, nawet jeśli obiektywnie nic się nie dzieje. Dlatego możesz wiedzieć, że ktoś Cię nie odrzuca, a i tak czuć lęk. Możesz wiedzieć, że sytuacja jest neutralna, a i tak czuć napięcie. To nie jest brak świadomości. To jest działanie systemu.

Ciało jako miejsce, gdzie zapisuje się doświadczenie

Problem polega na tym, że próbujesz zmienić coś na poziomie myśli, co zostało zapisane na poziomie ciała. I tu dochodzimy do sedna. Większość ludzi próbuje zmienić swoje życie przez myślenie. Przez analizę. Przez rozumienie. Przez wglądy. Tylko że to, co próbujesz zmienić, nie powstało na tym poziomie. To powstało w doświadczeniu. W ciele. W emocjach. W sytuacjach, których nie dało się wtedy przetworzyć. I to zostało zapisane nie jako myśl, tylko jako reakcja. Jako napięcie. Jako wzorzec. I dlatego nie da się tego zmienić samym rozumieniem. Możesz wiedzieć wszystko i dalej reagować tak samo. Bo ciało nie potrzebuje kolejnej teorii. Ciało potrzebuje nowego doświadczenia.

Ciało pamięta, to czego nie zdążyłeś przeżyć i dlatego wraca do tego w najmniej odpowiednich momentach. Twoje ciało przechowuje rzeczy, które nie zostały domknięte. Emocje, które nie mogły być wyrażone. Reakcje, które zostały zatrzymane. Sytuacje, które były za trudne, za szybkie albo za intensywne. I to nie znika. To zostaje. I wraca. W relacjach, w napięciu, w momentach, które coś przypominają. I wtedy reagujesz nie tylko na to, co jest teraz. Reagujesz na wszystko to, co było wcześniej. I dlatego Twoja reakcja często jest większa niż sytuacja. Bo to nie jest tylko ta sytuacja.Dlatego masz wrażenie, że coś jest z Tobą nie tak podczas gdy Twój system robi dokładnie to, do czego został nauczony. I to jest moment, w którym możesz przestać się obwiniać. Bo to nie jest tak, że coś z Tobą nie tak. Twój system działa dokładnie tak, jak został nauczony działać. Problem polega na tym, że ten sposób działania nie pasuje już do Twojego życia. Ale to nie zmienia faktu, że on dalej działa. I dopóki nie zmienisz tego na poziomie doświadczenia, to on będzie wracał.

Co naprawdę musi się wydarzyć, żeby zaszła zmiana

Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz uciekać w rozumienie, a zaczynasz być w doświadczeniu, które jest niewygodne. I tu zaczyna się coś, czego wiele osób nie chce zrobić. Bo prawdziwa zmiana nie zaczyna się od kolejnej książki ani kolejnego wglądu. Zaczyna się w momencie, w którym jesteś w sytuacji, która Cię odpala i nie uciekasz od razu. Zostajesz. Czujesz napięcie. Czujesz emocję. Nie próbujesz tego natychmiast naprawić. Nie próbujesz tego ogarnąć. Po prostu jesteś w tym. I to jest moment, w którym ciało zaczyna dostawać nowe doświadczenie. I to jest jedyna droga, która działa.To nie jest szybkie nie jest wygodne i nie daje natychmiastowej ulgi, dlatego tak wiele osób w tym miejscu zawraca, bo to nie wygląda jak rozwój z Instagrama. To nie jest lekkie, przyjemne i „wow, jestem innym człowiekiem”. To jest często chaos, napięcie, momenty, w których nie wiesz, co się dzieje. I to jest normalne. Bo wychodzisz z tego, co znasz. I to jest moment, w którym najłatwiej wrócić do starego sposobu działania. Do analizy. Do kontroli. Do rozumienia.

I dopiero kiedy przejdziesz przez ten etap zaczyna się realna zmiana, która nie jest w głowie tylko w tym, jak żyjesz na co dzień. I nagle zaczynasz widzieć, że reagujesz inaczej. Że coś, co kiedyś Cię odpalało, już nie działa tak samo. Że masz więcej przestrzeni. Że coś w Tobie jest spokojniejsze. I to nie wynika z tego, że wiesz więcej. To wynika z tego, że Twoje ciało ma nowe doświadczenie. I to jest moment, w którym naprawdę zaczyna się zmiana.

Po Prostu Bądź

Wykorzystujemy ciasteczka do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie.

Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.

Informacja o tym, w jaki sposób Google przetwarza dane, znajdują się tutaj.