UMÓW SIĘ NA KONSULTACJĘ LUB SESJĘ → TUTAJ
Poznaj nas
Cześć, tu Oksana
Psychoterapeutka | Sesje indywidualne i dla par
Są chwile, w których życie toczy się dalej — ale Ty czujesz, że Twoja dusza stoi w miejscu. Uśmiechasz się, funkcjonujesz, działasz, a jednak coś w środku delikatnie pęka, jakbyś szła nie swoją drogą, w nie swoim rytmie.
Przez długi czas próbowałam być taką, jaką świat chciał mnie widzieć: silną, rozsądną, konsekwentną, niewzruszoną. Grałam melodię, która nie była moja, i udawałam, że tego nie słyszę. Aż przyszła cisza. Nie ta z zewnątrz — ta głęboka, porządkująca, która nie pozwala dłużej ignorować siebie.
Zrozumiałam, że nie muszę usprawiedliwiać swojej wrażliwości, nie muszę gonić, nie muszę spełniać oczekiwań.
Wybrałam prawdę zamiast roli. Autentyczność zamiast przystosowania. Ciszę zamiast hałasu. I właśnie wtedy zaczęłam naprawdę żyć. Nie przez działanie. Przez bycie.
Moja droga
Od najmłodszych lat czułam, że świat nie składa się tylko z tego, co widoczne. Zadawałam pytania, które nie pasowały do wieku: po co tu jesteśmy, jaki jest sens, co nas prowadzi, dlaczego ludzie czują to, co czują, i skąd bierze się ból, którego nikt nie potrafi nazwać?
Moje życie długo wyglądało „normalnie”. Pracowałam, działałam, dźwigałam to, co trzeba było dźwigać. A jednak zawsze wracałam do sztuki, ciszy, morza, do przestrzeni, które przywracały mnie do siebie.
To one nauczyły mnie, że prawda o człowieku nie zawiera się w jego historii zewnętrznej, ale w tym, jak brzmi jego wnętrze.
Z biegiem czasu zrozumiałam, że moja droga nie prowadzi przez dopasowanie. Prowadzi przez świadomość. Przez czucie. Przez autentyczność.I że moją misją jest wspieranie ludzi w powrocie do ich własnej, niezafałszowanej wersji siebie. Nie po to, by naprawiać. Po to, by odkrywać.
Świadomość
Świadomość jest dla mnie jak światło w ciemnym pokoju. Nie zmienia faktów — ale pozwala je wreszcie zobaczyć.
Przez lata uczyłam się rozróżniać, kto naprawdę jest obecny, a kto tylko udaje bliskość. Kto słucha — a kto tylko czeka, żeby odpowiedzieć. Kto ma empatię — a kto jej język wykorzystuje do kontroli.
Zrozumiałam, że najgroźniejsi są ci, którzy potrafią udawać dobro — bo człowiek uczy się im ufać wbrew temu, co czuje ciało.
I wtedy pojawia się chaos: czy to jest moje życie, czy tylko rola, w którą mnie wciągnięto? Prawdziwe spotkanie zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie.
W życiu i w terapii najważniejsza jest dla mnie obecność: autentyczna, spokojna, czuła, nieoceniająca. Taka, w której człowiek nie musi niczego udowadniać. Taka, w której może odetchnąć i zobaczyć siebie naprawdę.
Powrót do siebie
Powrót do siebie to nie jest nagłe olśnienie. To proces, który dzieje się w rytmie serca, nie w rytmie zadań.
Wracam do siebie przez naturę, milczenie, sztukę, przez słuchanie tego, co we mnie delikatne i subtelne. Nie uciekam przed trudnymi emocjami — pozwalam im mówić, prowadzić, odsłaniać to, co zakryte.
Uczę się akceptować swoje światło i swój cień. To, co piękne i to, co bolesne. To, co chcę pokazywać światu, i to, przed czym przez lata uciekałam.
W pracy z drugim człowiekiem również wracamy do początku — do tego miejsca, w którym wszystko było prawdziwe, zanim nauczyliśmy się tłumić emocje, przystosowywać się, milczeć, dopasowywać, przestawać być sobą.
Archetypy, które nosimy — Kobiety i Mężczyzny, Domu, Ziemi, Światła i Cienia — nie są ideą.
Są energią, która buduje nas od środka. Kiedy pozwolimy im działać, prowadzą nas z powrotem do autentyczności.
Jak wygląda praca ze mną?
To jest proces spotkania z tym, co w Tobie żywe — ale niewidoczne.
Archetypy i struktury psychiki
Pracujemy z Personą, Cieniem, Animą i Animusem — nie jako teorią, ale jako realnymi siłami, które działają w Twoim życiu. Zaczynasz widzieć, gdzie grasz rolę. Gdzie uciekasz. Gdzie się zatrzymujesz.
Sny jako bezpośredni język nieświadomości
Sny nie są przypadkowe. To jeden z najbardziej szczerych kanałów kontaktu z psychiką.
W pracy wykorzystuję amplifikację jungowską — nie „interpretujemy” snów w prosty sposób. poszerzamy ich znaczenie łączymy symbole z Twoim życiem, historią i uniwersalnymi wzorcami
Zaczynasz rozumieć, co Twoja psychika próbuje Ci pokazać… zanim zrobi to poprzez objaw.
Aktywna wyobraźnia i proces twórczy
Rysunek, forma, obraz — stają się narzędziem dialogu z nieświadomością.
Nie tworzysz „ładnych rzeczy”. Tworzysz mapę swojego wnętrza.
To, co niewidzialne — zaczyna mieć kształt. To, co rozproszone — zaczyna się łączyć.
Indywiduacja – droga do siebie Nie chodzi o to, żeby „naprawić problem”.
Chodzi o to, żeby:
- zobaczyć siebie głębiej
- odzyskać utracone części
- stać się bardziej całością
To proces, w którym Twoja psychika przestaje być podzielona — a zaczyna być spójna.
Dlaczego właśnie ja?
Bo wiem, jak to jest zgubić siebie. Wiem, jak to jest pozwolić światu wyciszyć własny głos. Wiem, jak trudno jest wybrać spokój w świecie, który ciągle czegoś wymaga.
Nie mówię Ci, jak żyć. Nie daję recept, które „zmienią Twoje życie”. Nie stawiam siebie wyżej. Tworzę przestrzeń, w której możesz wreszcie: odetchnąć, poczuć, zauważyć, i zobaczyć własną prawdę — bez wstydu, bez presji, bez roli.
Nie szukam uczniów. Szukam spotkań. Ludzkich. Prawdziwych. Poruszających. Takich, w których człowiek znowu staje się sobą. Bo wszystko, czego szukasz — już w Tobie jest.
Cześć, tu Ania
Praktyka świadomego ciała | Sesje indywidualne
Są momenty, w których wszystko wydaje się być w porządku, a jednak Twoje ciało mówi coś zupełnie innego. Jest zmęczone, napięte, przeciążone. Coraz trudniej usłyszeć jego potrzeby, bo przez lata nauczyłaś się słuchać przede wszystkim świata dookoła.
Ja też kiedyś żyłam głównie w głowie. Działałam, planowałam, odhaczałam kolejne cele, nie zauważając, że z każdym dniem coraz bardziej oddalam się od siebie. Aż ciało przestało cicho prosić i zaczęło głośno wołać o uwagę.
To ono zaprosiło mnie do zatrzymania. Do oddechu. Do ruchu, który nie służy osiąganiu, ale odzyskiwaniu kontaktu ze sobą.
Wtedy zrozumiałam, że ciało nie jest narzędziem, które ma nadążać za tempem życia. Jest naszym domem. Przechowuje wszystko, czego nie zdążyliśmy poczuć, wypowiedzieć i przeżyć. A kiedy zaczynamy go naprawdę słuchać, pojawia się przestrzeń na spokój, lekkość i wewnętrzną moc.
Moja droga
Moja droga do życia w większej zgodzie ze sobą nie była prosta. Przez długi czas funkcjonowałam w ciągłym pędzie, skupiona na działaniu i spełnianiu kolejnych oczekiwań. Z czasem coraz bardziej oddalałam się od siebie i od swojego ciała – aż ono samo zatrzymało mnie, pokazując, że dłużej nie da się żyć w ten sposób.
To był moment, w którym zapragnęłam wrócić do siebie. Do ciała, które czuje. Do oddechu, który płynie swobodnie. Do spokoju, lekkości i wewnętrznej prawdy, której przez lata nie słyszałam.
To właśnie wtedy rozpoczęła się moja świadoma podróż. Od ponad sześciu lat uczę się, doświadczam i pogłębiam swoją wiedzę u nauczycieli, mentorów i specjalistów z różnych dziedzin. Poznaję metody pracy z ciałem, oddechem, emocjami i układem nerwowym, łącząc je z kobiecą intuicją oraz własnym doświadczeniem.
Dziś wiem, że ciało pamięta wszystko. Potrafi prowadzić, jeśli tylko damy mu przestrzeń, by zostało usłyszane. To ono stało się moim największym nauczycielem.
Z tego miejsca prowadzę innych. Nie dlatego, że znam wszystkie odpowiedzi, ale dlatego, że sama przeszłam tę drogę i wiem, jak wiele może zmienić powrót do siebie.
Tworzę przestrzeń pełną uważności, bezpieczeństwa i zaufania. Taką, w której nie trzeba niczego udowadniać ani się spieszyć. Wierzę, że właśnie wtedy pojawia się prawdziwa siła – spokojna, autentyczna i zakorzeniona w ciele.
Jeśli czujesz, że nadszedł moment, aby usłyszeć siebie głębiej, będzie mi ogromnie miło towarzyszyć Ci w tej podróży.
Ciało
Twoje ciało nieustannie z Tobą rozmawia. Pokazuje, gdzie jest lekkość, a gdzie pojawiło się napięcie. Przypomina o tym, czego umysł często już nie zauważa.
Świadomy ruch pozwala odzyskać ten dialog. Rozluźnia, reguluje, przywraca oddech i otwiera przestrzeń na więcej spokoju, energii i życia.
Bo kiedy ciało zaczyna płynąć, zmienia się nie tylko sposób, w jaki się poruszasz. Zmienia się sposób, w jaki czujesz siebie.
Jak wygląda ta praktyka?
Bazą naszej pracy jest metoda Pilates – świadoma, precyzyjna i wzmacniająca ciało od środka.
Każde spotkanie wykracza jednak poza klasyczny trening.
Łączę świadomy ruch, oddech, pracę z układem nerwowym oraz intuicyjne prowadzenie, dostosowując sesję do tego, czego w danym momencie najbardziej potrzebuje Twoje ciało.
Czasem pracujemy nad stabilnością, siłą i postawą. Czasem ciało potrzebuje rozluźnić napięcia, pogłębić oddech lub odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Nie ma dwóch takich samych spotkań.
Jest uważność, obecność i przestrzeń na to, co pojawia się właśnie dziś.
Dlaczego Pilates?
Metoda Pilates jest fundamentem mojej pracy, ponieważ uczy świadomego ruchu. Wzmacnia ciało od środka, poprawia postawę, zwiększa mobilność i pomaga odzyskać kontakt z oddechem. To praktyka, która nie opiera się na intensywności czy przekraczaniu własnych granic. Uczy słuchania ciała, budowania stabilności i poruszania się z większą lekkością oraz świadomością.
Dla mnie Pilates nie jest celem samym w sobie. Jest narzędziem, które otwiera drogę do głębszego kontaktu z ciałem, reguluje układ nerwowy i tworzy bezpieczną przestrzeń do odzyskiwania równowagi.
To właśnie ta metoda nauczyła mnie, że ciało nie potrzebuje więcej wysiłku. Potrzebuje uważności. Dlatego jest fundamentem mojej pracy. Buduje siłę, stabilność i świadomość, a jednocześnie daje przestrzeń, by usłyszeć to, co ciało komunikuje każdego dnia. Na tej bazie tworzę autorską praktykę, łącząc Pilates z oddechem, regulacją układu nerwowego i intuicyjnym prowadzeniem, zawsze dostosowanym do potrzeb osoby, z którą pracuję.
